W hołdzie legionistom Józefa Piłsudskiego

Rozmiar tekstu:

chlewo
Szkoła Podstawowa w Chlewie (gm. Goszczanów) uczciła żołnierzy II batalionu I Pułku Piechoty Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, walczących w listopadzie 1914 r. w okolicach Chwalęcic, Poprężnik, Klonowa i właśnie Chlewa. Upamiętnia ich tablica pamiątkowa, odsłonięta 12 listopada.

Jak wspomina Mieczysław Norwid-Neugebauer w swoich „Działaniach II batalionu 1 P.P. Legionów pod Łęczycą i Gostkowem”, oddziały polskie weszły na teren dzisiejszego powiatu sieradzkiego od strony Poddębic, omijając Wartkowice. 30 października 1914 r. wkroczyły do Luboli, gdzie stała już 11 brygada kawalerii. „Postawa żołnierzy, wytrzymałość nerwowa i hart woli (oddziały przeszły ponad 60 km po ciężkich drogach, przeważnie w szyku rozwiniętym, w ogniu i potyczkach) świadczyły, iż dwie kompanie młodych chłopców legionowych stanowią już wyrobiony i niezawodny oddział bojowy” – pisał dowódca batalionu Norwid-Neugebauer.

Wojska, ostrzeliwane w okolicach Gostkowa, dotarły do miejscowości Tur i schroniły się w lesie. W okolicach Glinna przeprawiły się przez rzekę Wartę i podeszły pod Mroczki Wielkie. Dalej relacjonuje Adam Dobrodzicki: „Wspaniałymi półokręgami w kilkunastu tyralierskich liniach sekcjami rozwinęli się strzelcy, zalewając sobą głęboką równinę; nam przypadło lewe skrzydło. Wskazane wzgórze pod Nacesławicami sforsowaliśmy niezwłocznie; tak nagle znaleźliśmy się już poza linią nieprzyjacielskiej artylerii. Powstrzymani, przez dwie godziny przeleżeliśmy na odkrytym polu, zanim przyszedł rozkaz ataku na Chlewo. Bagnistą rzekę przechodzimy w bród i samą szybkością ataku bierzemy pozycję. Za nami idą strzelcy austriaccy. Trochę tu jeno ognia było i wziętych żywcem Kozaków. Tak atak korpusu, skierowany ku południowemu wschodowi, na całej linii zamknięto” („Z bojów brygady Piłsudskiego”, Kraków 1915). W kolejnych dniach trwały ciężkie walki w okolicach Poprężnik. W końcu udało się odeprzeć Rosjan za rzekę.

– Trudno się oprzeć wrażeniu, że wciąż za mało wiemy o najnowszej historii naszych okolic, więcej mówi się o wydarzeniach ogólnopolskich. Choć jest ona oczywiście bardzo ważna, każda inicjatywa ukierunkowana na przypominanie dziejów lokalnej społeczności, zwłaszcza młodemu pokoleniu, zasługuje na najwyższe uznanie – powiedział starosta sieradzki Mariusz Bądzior podczas uroczystej akademii z okazji odsłonięcia tablicy. Uczestniczył w niej również członek Zarządu Powiatu Sieradzkiego Tomasz Baliński, radny powiatowy.

Kilka lat temu Związek Legionistów Polskich i ich Rodzin zainicjował proces, którego efektem było ufundowanie tablicy pamiątkowej ku czci walczących jesienią 1914 r. polskich oddziałów. – Przy okazji chcieliśmy również uhonorować syna tej ziemi, żołnierza pochodzącego z pobliskiego Poniatowa Antoniego Strojwąsa, starszego szeregowego, któremu pośmiertnie został nadany tytuł podporucznika – mówi Jolanta Szade-Dybowska, dyrektor szkoły.

Patent oficerski córce bohatera, Danucie Chmielewskiej, wręczył ppłk Piotr Chrzanowski, szef Wydziału Mobilizacji i Uzupełnień Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Łodzi. W akademii wzięła również udział wnuczka Antoniego Strojwąsa – Małgorzata Mendel. Związek Legionistów Polskich i ich Rodzin reprezentowali Adam Przepałkowski oraz dr Tadeusz Bogalecki.

T.O.

1  2

3  4

5  6

7  8

9  10

11  12

13  14

15  16

17  18

19  21